O autorze
tristan tresar (znany wcześniej jako Patryk Góralowski). Jeśli ktoś mnie pyta - kim jesteś? - odpowiadam z uśmiechem: gościem z przyszłości, który robi różne rzeczy w teraźniejszości.
Uwielbiam liczby. Mam trzy, które definiują mnie zawodowo: od 20 lat jestem zawodowym sprzedawcą, od 10 lat zajmuję się marketingiem, od 10 lat projektuję i prowadzę symulacyjne gry warsztatowe, projekty rozwojowe oraz cykle warsztatowe.

Prowadzę firmę tristantresar.com i zarządzam firmą Knowledge Brasserie – edukacyjne delikatesy.

Jestem wykładowcą na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Pracowałem jako dyrektor ds. zarządzania konsumenckimi kategoriami produktów w firmie Microsoft.

5 elementów algorytmu sukcesu Andrzeja Dudy

W moim życiu, tak jak i w Waszym zapewne, wydarzenia ważne zaczynają się od normalnych słów.

I tym razem było tak samo. Wszystko zaczęło się od krótkiego, cichego lecz zaczepnego zwrotu: panie psorze. Gdy go usłyszałem, zatrzymałem się i spojrzałem. Chciałem się upewnić, czy to na pewno do mnie? Gdy tak trwałem w chwilowym zawieszeniu, ten sam zwrot wypowiedziany został raz jeszcze… panie psorze. I wtedy sam zadałem sobie pytanie: co jest? Przecież żadnym profesorem nie jestem. Po chwili normalnie odpowiedziałem „słucham”…

Od razu pojawiło się pytanie: Panie psorze, jak pan myśli, kto lub co zdecydowało o tym, że Duda wygrał? Zaskoczony, przez moment chciałem odpowiedzieć: ja polityką się nie zajmuję. Jednak na szczęście tak nie odpowiedziałem, bo intuicyjnie wiedziałem, że pytanie postawione przez młodego 22-latka z Ukrainy nie może mieć politycznego polskiego kontekstu. I faktycznie nie miało. Niespiesznie przyjrzałem się twarzom wszystkich moich studentów. I co zobaczyłem? Nie on jeden pytał, to oni wszyscy pytali…

Zapytali mnie o Dudę prawie pod koniec wykładu… Ostatniego wykładu w planie ich zajęć, a za oknem był maj.

Odpowiedziałem, że dokładnie to nie wiem. Jednak bardzo interesuje mnie, co oni myślą, i jeśli nie mają nic przeciwko, to w ciągu ostatnich 30 minut wykładu metodą warsztatową odkryjemy skuteczny Dudy algorytm sukcesu.

Zgodzili się, zaczęliśmy pracować. I pracowaliśmy kilka godzin dłużej, choć za oknem maj.
To było dla nich ważne. Ponieważ byli świadkami rzeczy nieoczywistej, po prostu postanowili dowiedzieć się, z jakich powodów wygrał polityk prawie w ogóle wcześniej im nieznany.
Gdy ruszyliśmy do pracy, wiedziałem już, że będzie to dla mnie, tak jak i dla nich, ważne wydarzenie. Było i wciąż jest. Z jakiego powodu?


Ponieważ odkryli algorytm sukcesu. Składa się on z pięciu prostych i oczywistych elementów.
Kampania wyborcza trwała około 90 dni. W jej trakcie kandydaci najczęściej spotykali się z wyborcami. Liczba spotkań była bardzo duża, około 270*. Większość z nich była zaplanowana. Kandydat Andrzej Duda przez całą kampanię spotykał się ludźmi. Słuchał ich potrzeb, rozmawiał. Spotkania z ludźmi, zaplanowane i niezaplanowane, to pierwszy składnik algorytmu. Dobrze wiedzą o tym wszyscy, którzy są sprzedawcami lub prowadzą własny biznes. Sprawdź, gdzie Ty będziesz lub gdzie będzie Twój biznes, jeśli w ciągu kolejnych trzech miesięcy będziesz mieć minimum 270 spotkań! To pierwsza lekcja od moich studentów. Wszak informacje przekazane i pozyskane od innych ludzi podczas spotkań są bezcenne. Nieustannie otrzymujesz informacje zwrotne, utwierdzasz się w tym, co słuszne, korygujesz i zmieniasz to, co nie jest dobre. Jestem sprzedawcą i w natłoku wielu innych spraw na chwilę o tym zapomniałem. Szczęście, że tylko na chwilę.

Spotkania nakręcają, mają moc sprawczą. Są początkiem relacji, zyskownych relacji dla wielu stron. Od nich zaczynają się udane i nieudane transakcje, kontrakty i projekty. Jednak to nie wszystko, i jak wspólnie zauważyliśmy, nie jest to najważniejsze. Spotkania dają po prostu pewność siebie, a wraz z nią przychodzi coraz większy entuzjazm. I to on właśnie jest drugim elementem algorytmu sukcesu. Ten czynnik był widoczny u kandydata Andrzeja Dudy, ale nie od samego początku. Nawet zawyrokowaliśmy, że na początku go nie było. Jednak, gdy na pewnym etapie kampanii się pojawił – zauważalnie zmienił kandydata. Analizując materiały video, zauważyliśmy, że w miarę trwania kampanii ekspresja Andrzeja Dudy znacząco się zmieniała. Coraz częściej się uśmiechał, a w pod koniec trwania kampanii wyborczej uśmiechał się już cały czas. Entuzjazm był prawdziwy i zgodny ze słownikową definicją, w myśl której entuzjazm to stan emocjonalnego zaangażowania w coś. Wyborcy, z którymi spotykał się Duda upewniali go w decyzji, potwierdzali, że pokładają w nim nadzieję, ale przede wszystkimi angażowali go w swoje sprawy. I dzięki mechanizmowi sprzężenia zwrotnego kandydat sam coraz bardziej się angażował .

Sprawdź, w ile spraw zaangażują Cię inni i ty ich - po 270 spotkaniach. My sprawdzamy!
Drugi z czynników algorytmu sukcesu wywołał trzeci, czyli energię. I tak, jak w przypadku poprzedniego czynnika, tak również i tego - poziom rósł w miarę trwania kampanii. To tak, jak z dniem z pracy dobrego sprzedawcy. Kiedy można uznać go za dobry? Wtedy, kiedy pod koniec dnia, mimo zmęczenia, energia do działania jest jeszcze większa niż na początku dnia. Najlepiej byłoby nie przerywać. Spotkania nakręcają, entuzjazm angażuje, a energia po prostu wkręca. Po prostu się chce. A do tego wszystkiego, niektóre spotkania kończą się udaną transakcją, kolejnym kontraktem, nowym projektem. W przypadku Andrzeja Dudy kończyły się przekonaniem i to co raz większym, że się uda i że można.

W międzyczasie przyszło spektakularne zwycięstwo, czyli wygrana pierwsza runda. Przecież tak jest, nasze zwycięstwa dodają nam tak dużo energii, że wiemy, że wszystko możemy. Sprzedawcy po udanych transakcjach, podpisanych kontraktach nie jadą na wakacje, paradoksalnie pracują więcej. Bo chcą, w jakiś sposób tę energię wykorzystać. Do takich wniosków doszliśmy też w trakcie naszego mini-warsztatu. Zawyrokowaliśmy wniosek, że kandydat Andrzej Duda po pierwszej turze nie tylko wierzył, że wygra, on po prostu wiedział, że wygra. Nikt, ani nic nie mogło go już zatrzymać. Jak śpiewa Krystyna Janda: Jak Pan się czuje? Świetnie. Właśnie widzę, jasny wzrok, równy krok. Przecież tak było, energia była tak duża, że już nic nie mogło jej powstrzymać. I ze sprzedawcami jest tak samo, im więcej się im udaje, tym więcej chcą robić i nikt nie potrafi ich powstrzymać.

A inni, inni którzy są wokół, którzy przegrywają zaczynają zachowywać się irracjonalnie i poprzez to tracą czwarty składnik naszego elementu, czyli spójność. Przykładów takich zachowań w tej kampanii, w drugiej rundzie było wiele. Kandydat, już dziś prezydent RP, Andrzej Duda do końca był i wciąż jest konsekwentny. My też w swoich działaniach powinniśmy harmonijnie realizować nasze plany, nie zmieniać ich tylko z powodu pierwszego niepowodzenia. Jeśli wiemy, że wygramy - to nie zmieniajmy naszych zasad, naszych poglądów.
Nie chwytajmy się brzytwy, nie zawsze się to opłaca. Zasady nie po to są, by je łamać. Dużo trudniej jest je wypełniać.

Dyskutowaliśmy, wymienialiśmy się refleksjami, pytaliśmy siebie nawzajem, czy to wszystko.
I tak, i nie. Tak, ponieważ naszym zdaniem, zdaniem młodych ludzi algorytm sukcesu Andrzeja Dudy - to spotkania, entuzjazm, energia i spójność. Ale na tym nie koniec, ponieważ zdaniem młodego pokolenia wydarzyła się jeszcze jedna ważna rzecz, która miała i ma w algorytmie znaczenie. To zgoda na zmianę pokoleniową. To zgoda na to, by sukces tworzyć niezależnie od wieku i dzielić się nim ze wszystkimi. W sprzedaży, jak i w każdej innej profesji, młodych ludzi trzeba uczyć, ale również trzeba uczyć się od nich.

Nasz dzień nie chciał się skończyć. Kiedy się skończył, młodzi ludzie zakończyli warsztat przekonani, że odkryli coś ważnego dla siebie. Ja też to odkryłem razem z nimi. Niedawno założyłem nową firmę i Dudy-algorytm sukcesu jest podstawą jej funkcjonowania. Po pierwsze ludzie, po drugie spotkania z nimi, po trzecie entuzjazm i energia, po czwarte spójność oraz po piąte zgoda na zmianę pokoleniową.

Pozytywne jest to, że tak myślą młodzi ludzie. Studenci dziękuję za inspiracje. A wszystkim sprzedawcom, właścicielom firm, menedżerom, po prostu wszystkim mówię: Sprawdźcie, gdzie będziecie po 270 spotkaniach. Nieznany kandydat jest dziś Naszym Prezydentem.


* Opracowanie własne na podstawie analizy materiałów prasowych. Liczba spotkań w przypadku różnych kandydatów może być różna.
Trwa ładowanie komentarzy...