Najbrzydszą rzeczą w biznesie są?

W moim życiu, tak jak i w Waszym zapewne, wydarzenia ważne zaczynają się od normalnych słów. Tym razem było tak samo. Wszystko zaczęło się od słowa „buty”.



Tak jak i wy zapewne, również ja często podróżuję. Kilkadziesiąt lub nawet kilkaset razy w roku przemieszczam się z miejsca do miejsca, spotykam nowych ludzi, pracuję z nimi i znikam. Taka praca. Ale nie o niej dziś, choć ją lubię.

Nieodzownym miejscem, do którego zawsze zmierzam jest hotel. Ale nie o nim dziś, choć na mojej liście jest ich ponad tysiąc. Jedne z nich lubię bardziej, inne mniej. Tak ma chyba każdy
z nas.

Każdy dzień w takiej podróży, w takiej pracy i w takim hotelu zaczynam od śniadania. I cóż w tym takiego dziwnego powiecie. Nic właśnie. Hotelowy, poranny scenariusz milionów ludzi w podróży. Ale nie o hotelowych śniadaniach dziś. Jedne są gorsze, inne lepsze.

Skoro nie o pracy, nie o hotelach i śniadaniach to, o czym dziś? Po prostu o butach, o butach w pracy, w hotelach, na śniadaniach. Dlaczego tak? Bo tak, po prostu hotelowe śniadania są po wielu latach dla mnie symbolem początku, początku dnia pracy. Ja też, tak jak i wy zapewne zaczynam często dzień od hotelowego śniadania. Bardzo jestem ciekawy o czym myślicie, jak jesteście sami w takiej podróży? Co czujecie? Do czego w myślach się przygotowujecie lub co sobie wspominacie?

Wystarczy tych pytań. Do rzeczy. Jakie są moje śniadania? Normalne, choć może pod jednym względem inne. Ja, choć to śniadanie, nie jem. Zaraz po wejściu do restauracji rozglądam się za wygodnym miejscem i siadam. Nic innego nie robię, tylko patrzę. Jak myślicie, na co patrzę?

Tak, tak nie jest to trudna zagadka: nic innego nie robię, tylko patrzę na buty. Na damskie i męskie buty, choć częściej na męskie. I jak tak się już napatrzę, to wniosek moi drodzy panowie jest jeden. Najbrzydszą moim zdaniem rzeczą w biznesie są męskie buty.

Męskie buty nieprzygotowane, założone naprędce.
Męskie buty, niewyprasowane, nieogolone, wczorajsze.
Męskie buty – brudne, zakurzone, zniszczone, paskudne.
Rzadko pasują do mężczyzn, którzy je noszą. Tuż nad nimi eleganckie skarpety, garnitury, koszule, krawaty.
A może odwrotnie, może bardzo pasują i dużo o nich mówią.

Bo przecież „jak zaprezentujesz siebie byle jak, to ludzie postrzegać Cię będą jak? – byle jak…..

Także spójrz teraz mężczyzno w dół, pochyl głowę. Ja pochylam i jestem na moim kolejnym ulubionym śniadaniu i patrzę.

Smacznego!

PS A o czym wy myślicie w trakcie hotelowych śniadań?
Trwa ładowanie komentarzy...