O autorze
tristan tresar (znany wcześniej jako Patryk Góralowski). Jeśli ktoś mnie pyta - kim jesteś? - odpowiadam z uśmiechem: gościem z przyszłości, który robi różne rzeczy w teraźniejszości.
Uwielbiam liczby. Mam trzy, które definiują mnie zawodowo: od 20 lat jestem zawodowym sprzedawcą, od 10 lat zajmuję się marketingiem, od 10 lat projektuję i prowadzę symulacyjne gry warsztatowe, projekty rozwojowe oraz cykle warsztatowe.

Prowadzę firmę tristantresar.com i zarządzam firmą Knowledge Brasserie – edukacyjne delikatesy.

Jestem wykładowcą na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Pracowałem jako dyrektor ds. zarządzania konsumenckimi kategoriami produktów w firmie Microsoft.

genialni ludzie nie budują domów w puszczy*.

@pixabay
to jest propozycja wakacyjnej podróży.

genialni ludzie nie budują domów w puszczy*.



w moim życiu, tak i w Waszym zapewne, książki ważne zaczynają się od normalnych słów, normalnego zdania. tym razem było tak samo.

wszystko zaczęło się od zdania: „ludzie zaczęli dostrzegać moją wyjątkowość, kiedy jeszcze byłem dość młody”**. tym zdaniem, normalnym zdaniem zaczyna się ostatnia książka Erica Weiner’a „W pogoni za tajemnicą geniuszu”. właściwie nie jest to książka, tylko podróż. dobra na wakacje.

podróż NIECODZIENNA. podróż niezwyczajna. podróż do miejsc, które w historii ludzkości uznane zostały za skupiska ludzi genialnych. nie jest to jednak podróż leniwa, podróż bez celu. jest to wyprawa popularno-naukowa. jej celem jest odkrycie wszystkiego co zewnętrzne, co miało i ma wpływ na życie oraz osiągnięcia ludzi genialnych. jest to wyprawa wielowątkowa i na dodatek jest ciekawa.

zaczniesz ją się w Londynie od spotkania z duchem Francisa Galtona, ojca statystyki. intrygował go geniusz, jego przyczyny i to co na jego rozwój miało wpływ. w 1869 roku pisał, że osoby wybitne wszystko co robią, zawdzięczają genom i naturalnym zdolnościom. choć lubimy prawdy objawione, dziś już wiemy, że geniusz nie jest dziedziczny. jak pisze autor, „żaden gen geniuszu nie istnieje. jeszcze żaden geniusz nie spłodził żadnego kolejnego geniusza”. to fakt. dzieci geniuszy z reguły nie są geniuszami. (choć są nieliczne wyjątki: na przykład dwie Polki, matka
i córka Maria Skłodowska – Curie i Irène Joliot-Curie, matka i córka, są laureatkami Nagrody Nobla).

co więc o tym tajemniczym geniuszu decyduje? dobrze byłoby wiedzieć. a skoro dobrze, to szukamy i w tej podróży przyczyn geniuszu poszukasz na zewnątrz ludzkiego umysłu. w trakcie jej trwania, odwiedzisz sześć miast i siedem epok.

podróż właściwą zaczynasz się w starożytnych Atenach, mieście Platona i Arystotelesa. poczujesz, jak ja poczułem, jak starożytni Grecy spacerują obok Ciebie. współcześni Grecy nie chodzą, siedzą i patrzą. starożytni Grecy nie siedzieli, spacerowali. my też powinniśmy rozmawiać spacerując. wstań i idź na spacer. nie siedź. ruch pobudza do myślenia.

z Grecji przenosisz się do średniowiecznego Hongzou i tu pewnie jak mnie zaskoczy Cię chińskie podejście do geniuszu i kreatywności. Chińczycy wiedzą i wierzą, że nic nowego nie da się już wynaleźć. z Chin i ze średniowiecznego, pięknego miasta trafiasz do renesansowej Florencji i jej słynnych, zakurzonych botteg, artystycznych warsztatów rzemieślniczych, ocierasz się o Michała Anioła i Leonarda da Vinci. ale nie tylko o nich.

nie spiesz się. nie podróżuj śpiesznie. delektuj się, to rada ode mnie. zadawaj pytania i szukaj odpowiedzi na nie….

kolejne miejsce, które odwiedzasz to oświeceniowy, szkocki Edynburg. tu do swoich klubów, tak klubów – nie przesłyszałeś się zaproszą Cię, Adam Smith i David Hume. poczęstują Cię, tak jak Grecy rozcieńczonym białym winem. Ach jacy byli sprytni, nie upijali się. delikatnie i długo stymulowali się swoje umysły do wytężonej pracy. brawo. i będą z Tobą rozmawiać do białego rana o swoich ideach i impresjach. a wszystko okraszone ostrygami i winem. genialni ludzie nie byli i nie są outsiderami jak nam często się wydaję. są z nami i są wśród nas. nie budują domów
w puszczy. piją i jedzą tak jak wszyscy ludzie. to dopiero uczta, tak żyć i tak rozmawiać.

z mglistego Edynburga wędrujesz do Wiednia. odwiedzasz go dwa razy. pierwszy raz za życia Haydna, Mozarta, Beethovena. podobno kiedyś doszło do spotkania tych dwóch ostatnich Panów. w trakcie tego spotkania, Beethoven zagrał dla Mozarta, dziś powiedzielibyśmy „demo”. ten wychodząc rzucił sobie na boku: „uważajcie na niego, o nim będzie jeszcze głośno”. nie lubili się, jednak lubili Wiedeń, lubili jego wysmakowaną publiczność. w Wiedniu mówi się, że każdy gra na jakimś instrumencie.
geniusz potrzebuje publiczności, potrzebuje dobrych recenzji i rzetelnej krytyki. a przy okazji to Haydn był nauczycielem dla Mozarta i Beethovena. ciekawe.

słuchając ich muzyki, Twój przewodnik, Eric zaprasza Cię do Wiednia po raz drugi raz. tym razem za życia Zygmunta Freuda. lecz, nie on jest powodem tych odwiedzin. jest nim kawiarnia, po prostu kawiarnia. to w ciasnych, ciemnych, wiedeńskich kawiarniach dojrzewały idee współczesnego świata. w nich ostrzyli swoje pomysły wielcy ludzie XX wieku. w jednej z nich, najbardziej znanej w Wiedniu, Cafe Central, na przykład w roku 1905, bliżej nieznany dyplomata wygłosił tezę, że w Rosji wybuchnie rewolucja. w odpowiedzi usłyszał: „pewnie i kto wznieci tą rewolucję? Herr Bronstein z Cafe Central?. wszyscy wybuchli śmiechem. a kilka miesięcy później, właśnie ten bywalec, tej kawiarni, zmienia nazwisko na Lew Trocki.

kawiarnie były i są nieodłącznym krajobrazem, tłem dla ludzi genialnych. dzięki nim byli „up to date”.

trudno opuszcza się takie klimaty. jednak czas. z Wiednia jeszcze szybki skok do Kalkuty i Krzemowej Doliny. w tej ostatniej, starzy jej mieszkańcy zdradzają Ci jej sekrety. i co najważniejsze ta podróż nie jest o Jobsie. jest o miejscu, nie jakimś szczególnym, zwykłym, w którym nagle powstały wszystkie najważniejsze technologiczne firmy współczesnego świata. w tym miejscu, dowiesz się, że nikt z nas nie lubi porażki. nie lubią jej również geniusze. nikt z nas, na nią nie czeka. a Ci, którym udało się osiągnąć finansowy sukces od czasu do czasu zaklinają, że smak przegranej im smakuje. nie smakuje, koniec i kropka, jak mówi moja córka.

i tak z miasta do miasta. z miejsca do miejsca trwa ta podróż. i niech trwa, bo jest „genialna”. z Krzemowej Doliny przeniesiesz się…?
właśnie gdzie?
na dobrze znane Ci skrzyżowanie, twoje skrzyżowanie. tuż przed Twoim domem. nie otwieraj jeszcze drzwi. zaczekaj.

zanim je otworzysz, przeczytaj to, co jest zakończeniem tej podróży. to jest genialne.

*Eric Weiner ‘Genialni. W pogoni za tajemnicą geniuszu’
**Eric Weiner ‘Genialni. W pogoni za tajemnicą geniuszu’
Trwa ładowanie komentarzy...